Tato! Przestań!
Daj spokój. On nie słucha.
Nie rób jej krzywdy!
Musimy już iść.
Tato!
"— Sally! Zamykaj drzwi! — Wyszarpałam się z uścisku Mike'a i wybiegłam z pokoju."
— Czemu? — Ruda spojrzała w moją stronę.
— W Wiadomościach gadali, że jakiś morderca zbiegł — Odpowiedziałam, zamykając w pośpiechu drzwi na dodatkowy zamek.
— Aha...To dziwne...Rzadko ktoś ucieka. — Zamyśliła się.
— W każdym razie wolę, żeby nie składał mi odwiedzin. — Potarłam ramiona.
— Ja i Mike cię obronimy! — Poderwała się nagle z miejsca i zrobiła pozę superbohatera.
Na te słowa wykrzywiłam twarz w coś, co przypominało uśmiech.
Daj spokój. On nie słucha.
Nie rób jej krzywdy!
Musimy już iść.
Tato!
"— Sally! Zamykaj drzwi! — Wyszarpałam się z uścisku Mike'a i wybiegłam z pokoju."
— Czemu? — Ruda spojrzała w moją stronę.
— W Wiadomościach gadali, że jakiś morderca zbiegł — Odpowiedziałam, zamykając w pośpiechu drzwi na dodatkowy zamek.
— Aha...To dziwne...Rzadko ktoś ucieka. — Zamyśliła się.
— W każdym razie wolę, żeby nie składał mi odwiedzin. — Potarłam ramiona.
— Ja i Mike cię obronimy! — Poderwała się nagle z miejsca i zrobiła pozę superbohatera.
Na te słowa wykrzywiłam twarz w coś, co przypominało uśmiech.